Jak wiadomo, ani to baśnie (w większości),ani braci Grimm. Ale ciekawym są doświadczeniem te powiastki ludowe. Czytałem sobie pomalutku przez kilka lat ten jeden tom nigdzie się nie śpiesząc. Tak na raz, to pewnie mogłoby szybko znużyć, bo bardzo wiele motywów się powtarza i zbyt wiele tych historii zaczyna się i kończy z głupia franc, bez żadnego sensownego rozwiązania, bez dania satysfakcji, której oczekujemy (przyzwyczajeni),często pokazując historię, w której bohater nie czyni dobrze, a i tak mu się wiedzie. Natomiast, jeśli zajrzy się do tej książki raz na jakiś czas, przeczyta historyjkę czy dwie i odłoży, to czasem jest to doświadczenie zabawne, czasem dające jakąś odskocznię, czy prowokujące do pomyślenia... Drugi tom przeczytam lub nie, zależnie czy coś nowego będę w nim znajdował. Aha, ilustracje fantastyczne, wydanie w ogóle bardzo ładne.
edit: Bo nie wybrzmiało. Jeśli czytać Grimmów, to właśnie to wydanie. Na pewno nie żadne tanie popłuczyny napisane kiepskim językiem i jeszcze gorzej zilustrowane, którymi zalany jest rynek książki dziecięcej. Zajęło mi sporo czasu dokopanie się do tej najlepszej z wersji. Wiele osób nie będzie miało czasu ani motywacji, żeby szukać tak dokładnie, więc jeszcze raz: Jeśli to czytasz, a szukasz „baśni” braci Grimm, to to jest najlepsza możliwa wersja. I nie, nie bój się o dziecko, że opacznie zrozumie, że zbyt okrutne... Wystarczy, że ty czytasz na głos i rozmawiasz o tym, co zostało przeczytane. Możesz zresztą przejrzeć najpierw kilka opowiastek i wybrać, które chcesz przeczytać. To, co zrobi sieczkę z umysłu dziecka, to głupie, hiper-krzykliwe filmy i srollowanie w telefonie 24h. To są niszczycielskie potwory naszych czasów.